O obyczajach związanych z tabaką za czasów panowania Augusta III pisał Jędrzej Kitowicz – polski pamiętnikarz i historyk. Autor poświęcił temu zagadnieniu cały rozdział pt.
O tabace i tabakierach, który możecie przeczytać poniżej.
Archive for the ‘Historia’ Category
O tabace i tabakierkach
Historia Illingworth’s
Firmę o tej nazwie zapewne niewiele osób kojarzy (o ile w ogóle są takie osoby), jednak jej wyroby, a raczej receptury są nadal obecne wokół nas i wielu ich próbowało. Jak to możliwe? Właśnie ten pozorny paradoks zadecydował, że mając do wyboru znane i lubiane firmy, rodem z Kendal, takie jak Samuel Gawith czy Gawith Hoggarth zdecydowałem się najpierw opisać Illingworth’s. Read the rest of this entry »
Historia Conwood Company
Jedna gałąź z drzewa dziejów tabaki w USA
Dość popularną tabaką przeznaczoną zarówno do wciągania jak i zażywania przez umoczenie w niej palca/patyczka jest Garrett, który już kilkaset lat gości na rynku amerykańskim. Produkcje tej tabaki rozpoczął John Garrett, który nabył kilka tartaków, młynów do zboża i tytoniu w okolicach jeziora Rad Clay (Delaware) już w 1726 roku. Read the rest of this entry »
Złota era świetności tabaki (od roku 1500 do 1700 n.e.)
Dalsza ekspansja tabaki w krajach Europy była jedynie kwestią czasu. Gdy tylko statki wyładowane tytoniem przybyły do Hiszpanii, roślina stała się towarem luksusowym i samo jej posiadanie było już znaczące. Trzeba wspomnieć, że Kolumb zatroszczył się o to, by na statkach znalazły się jedynie niewielkie ilości nasion i sadzonek a wszystkie zostały zniszczone z powodu niewłaściwej uprawy. Read the rest of this entry »
Prawdziwe początki tabaki (do 1500 roku n.e.)
Był rok 1494 kiedy to Krzysztof Kolumb (tak ten sam, o którym każdy z nas uczył się w szkole) dumnie kroczył po pokładzie Santa Marii zarówno z nadzieją i jak i trwogą w sercu. W odróżnieniu od jego pierwszej wyprawy (lata 1492 – 1494) teraz dysponował nie 3 a 17 statkami a wielkość załogi, która pod nim służyła koronie hiszpańskiej wzrosła ponad dwudziestokrotnie, osiągając olbrzymie jak na tamte czasy rozmiary około 1800 osób (uśrednione, różne źródła podają różne dane). Z jaką ulgą musiał nasz Krzysztof odetchnąć kiedy zaledwie po 20 dniach od opuszczenia Wysp Kanaryjskich trafił na ziemię nazwaną Dominica. Read the rest of this entry »